Niedziela 1 listopada 2020
Obudził mnie wielki srebrny księżyc na błękitnym niebie. Śniło mi się, że lecę balonem, nie pamiętam gdzie, dokąd ani dlaczego. Trochę tak jak w życiu – człowiek jest w ruchu, zmierza naprzód wraz z czasem, daje się porwać wiatrowi, a potem budzi się pewnego dnia i widzi, że zabłądził. To dobry moment, żeby odnaleźć kierunek, […]













