Blondynka podróży
Po tygodniu spędzonym wsród paprociowych lasów, gorących źródeł, gejzerów i maoryskich wiosek Wyspy Pólnocnej ruszyłam dalej na południe, na drugą nowozelandzką wyspę, która wyglada jak zupełnie inny kraj. Na Południowej Wyspie jest bardziej dziko, przygodowo i nieprzewidywalnie. Wzdłuż zachodniego wybrzeża ciagną się malowicze, głębokie fjordy pokryte ciemnozieloną, wilgotną dżunglą, W górach lśnią turkusowe polodowcowe jeziora. […]












